Damus
Peter profile picture
Peter
@Peter



Sprawa została wyjaśniona.

Główny osiłek-zabijaka – to stały klient sklepu.

Siedział 10 lat, wyszedł pół roku temu.

Ma normalny stosunek do Ukraińców, ale ogólnie to łobuz.

Była długa kolejka, jak to bywa w niedzielę, więc postanowił, że nie będzie czekał, i wcisnął się przed wszystkich.

Ukrainka (około 20 lat) zwróciła mu uwagę.

Powiedział, żeby się wypchała.

Zamiast zamilknąć, zaczęła mu mówić: „chodźmy na zewnątrz” (miała w samochodzie paralizator [elektroszoker], więc była odważna).

Jednak, na nieszczęście jej i jej towarzysza, jak widać na nagraniu, ten osiłek po prostu nie dał się obezwładnić paralizatorem.

Fatalny błąd.

Skąd wzięło się jeszcze dwóch facetów – to zagadka; jeden z nich chyba był z tym osiłkiem, drugi po prostu przejeżdżał obok.

Krótko mówiąc, „pobito go za ukraiński akcent” – to kolejne kłamstwo mediów, które powtarza się już po raz dziesięciomilionowy.